Dodge Challenger – czy to tylko piękne wspomnienie?

Niektórzy z łezką w oku wspominają rok 1970, kiedy to na rynek wszedł piękny, sportowy, dziki Dodge Challenger. Niestety nie był on dla każdego- klientelę stanowili biznesmeni oraz osoby z klasy wyższej. Ale Dodge zmienił myślenie o motoryzacji, dzięki niemu zaczęła się tworzyć nowa historia. Aktualnie możemy spoglądać na trzecią generację tego klasyka. Czy dorasta swojemu przodkowi do pięt? Rozszyfrujmy tę zagadkę.

Trzecia generacja naszej legendy pojawiła się na rynku w 2007 roku. Trzeba przyznać, że jego sylwetka niesamowicie przypomina jego pierwszą wersję, czym możemy nacieszyć oko. Możemy w nim dostrzec bliźniacze proporcje, jednolite światła. Środek samochodu również nam przypomni amerykańską klasykę, a właśnie tego szukamy.

Silniki w nowym pojeździe przerastają swojego protoplastę. Najsłabszy z silników posiada 253- konne V6, a pojemność silnika to 3,5 litra. Ale posiadamy również silnik gigant, którego pojemność to 6,4 litra z 476- konnym V6. Jeśli interesuje nas również moment obrotowy to w naszym monstrum posiadamy aż 6540 Nm.

Dodge Challenger trzeciej generacji jest dostosowany do przeróbek. Jaki jest tego efekt? Odpowiednie przeróbki mogą spowodować, że jest w stanie osiągnąć do 900 km.
Co ciekawe w tej wersji zadbano, by skręcanie nie stanowiło dla nas przerażającego momentu. Sięgnięto po techniczne rozwiązanie, które jest wykorzystywane w Mercedesie. Choć nie możemy zapomnieć, że ten samochód ma ponad 5 metrów długości.
Możemy być przekonani, że najnowsza generacja nie odbiega w znaczącym stylu od swojego poprzednika.